Archiwum Kategorii: marketing

Zajmuję się promocją kultury

W wywiadzie z Pawłem Potoroczynem, dyrektorem Instytutu Adama Mickiewicza padają takie zdania: „W IAM obowiązuje zakaz używania słowa „promocja”. Promocja kojarzy się z przecenami w hipermarkecie. My nie mamy przecenionych produktów. Dziś termin „promocja” kojarzy się albo z krótkim okresem przydatności do spożycia, albo z propagandą. „Promocja” już niczego nie sprzedaje, bo rozgarnięta część publiczności – ta, do której aspirujemy – jest immunizowana na propagandę, umie ją błyskawicznie wytropić,…

Kultura (w) komunikacji

Zdarza Wam się czytać w autobusie w drodze do pracy? Nie tylko Wam. W publikacji Kultura miejska w Polsce z perspektywy interdyscyplinarnych badań jakościowych z 2010 roku autorzy piszą o nowych rodzajach aktywności kulturalnej: Aktywność kulturalna coraz częściej przenosi się do środków transportu, bywa coraz częściej transportowa – odbywa się w tramwajach, pociągach, autobusach, po drodze na piechotę do szkoły albo do pracy. Niemal wszyscy dysponują odtwarzaczami mp3, wielu ma mp4 lub…

Rozmawiają o Tobie. Teatr w social media

Ludzie rozmawiają o Twojej marce w mediach społecznościowych. W social media chodzi o relacje, nie informowanie. Komunikując się w mediach społecznościowych nie bądź wyłącznie nadawcą, słuchaj, rozmawiaj. Poznaj swojego odbiorcę, sprawdź dlaczego ludzie korzystają z Twojej oferty? Ludzie lubią dzielić się treściami w mediach społecznościowych. I tak dalej. I tak dalej. Czasem traktujemy te prawdy jako oczywistości, niegodne uwagi. Przecież to wiadomo, po co się nad tym zastanawiać, jest tyle innych rzeczy do zrobienia….

Po co kulturze promocja?

W ciekawym i wielowątkowym wywiadzie z Małgorzatą Omilanowską znalazło się nieco miejsca dla tematu promocji kultury. To cieszy, choć radość jest przyćmiona smutkiem. Bo temat został potraktowany stereotypowo, a funkcja promocji zrozumiana dość wąsko. Już w samym pytaniu, które wywołuje temat, widzimy silne założenie. Postawienie znaku równości między działaniami promocyjnymi, a urynkowieniem kultury.

Zapomnieliśmy o publiczności

“Już szereg rzeczy przerobiliśmy, zmieniła się estetyka polskiego teatru, gra aktorska, jest nowy sposób pisania dla sceny, ale ciągle nie umiemy do tego przekonać publiczności. A dokładnie mówiąc, zniechęciliśmy już w dużym stopniu publiczność tradycyjną, a współczesnej publiczności zbudować sobie na razie nie zdołaliśmy.” – mówi w roku 2014 Maciej Nowak. A ja pamiętam pisany z werwą i nadzieją manifest z roku 2004. “Nowy teatr przestał być azylem…