Dobre pomysły na promocję czytelnictwa

Po krótkim przeglądzie złych pomysłów na promocję czytelnictwa, przyszedł czas na pomysły dobre. Bo ile można narzekać (chociaż to takie przyjemne i wciągające).

Witaj przygodo!

jedna z reklam kampanii "Właściwa książka zawsze dotrzyma ci towarzystwa”

To tak dla kontrastu z pomysłami, które opierają się na nakazywaniu, apelowaniu i szantażowaniu (nr 1, 2, 3 z poprzedniego wpisu). W kampanii sieci księgarni Steimatzky jest tylko obietnica przygody. Elegancko podana. I wystarczy.

Become someone else

zdjęcie kampanii promującej bibliotekę z Lublina

Sympatyczną akcję bibliotekarek z Lublina wrzucam, żeby wymazać złe wspomnienia po oglądaniu zdjęć z sesji „Bibliotekarz – zawód glamour” (nr 4 na liście). Niewymuszona zabawa, pozytywny przekaz, i nawet lepiej, że jest to nawiązanie do Corpus Libris i kampanii (znów dla księgarni) Become someone else, a nie oryginalny pomysł. Bo przy okazji pokazuje, że czytelnicy i czytelniczki też mogą tworzyć internetowe mody, ale nie trzeba o tym mówić dosłownie, w konwencji „czytanie jest fajne”, „moda na czytanie” itp.

Książka przy jedzeniu

książka gratis do zestawu happy meal w mcdonalds

 

 

 

 

 

 

Książka dodana do zestawu Happy Meal. Poważnie. Uważam, że to jeden z lepszych pomysłów na promocję czytelnictwa. Bo nie jest przekonywaniem przekonywanych, daje realną szansę na dotarcie do tych, do których naprawdę chcemy dotrzeć. Bardzo podoba mi się w tej akcji również to, że nie jest spotem reklamowym, kampanią outdoorową lub akcją w mediach społecznościowych. No i jest dla dzieci.

Prosty, skuteczny gest

okładka książki "Ja, co to takiego?" Oscara Brenifiera

Być może jesteśmy straconymi (dla żywiołowego czytelnictwa) pokoleniami. Nie warto tracić na nas czasu. Ale dzieci? Wciąż możemy je urat0wać. Dając im dobre książki. Dlatego, gdybym miał wskazać jeden pomysł na promocję czytelnictwa, to nie byłaby to kampania reklamowa, ani akcja społeczna, tylko znalezienie sposobu na wsparcie tych wszystkich heroicznych, niewielkich wydawnictw książek dla dzieci. EneDueRabe, Dwie siostry, Hokus-Pokus, Zakamarki

Każdy z nas może im pomóc już teraz. Kupując książkę. Na przykład z serii „Dzieci filozofują” (za jednym razem przyczynicie się do promocji czytelnictwa i filozofii, a książki Oscara Brenifiera są fantastyczne – sprawdziłem). Prosty, mało spektakularny gest, ale może zmienić więcej niż niejedna kampania promująca czytelnictwo.