Polacy nie interesują się kulturą

Polacy zgodnie przyznają, że nie interesuje ich kultura i sztuka.” „Polacy wciąż na bakier z kulturą.Zdecydowanie największą popularnością wśród Polaków cieszą się imprezy i wydarzenia kulturalne mające charakter rozrywkowy i towarzyski.” Ach ci Polacy.

Bardzo się smucę, gdy czytam takie doniesienia w mediach. Z troską pochylam nad komunikatami z badań. Czy martwi mnie słaba kondycja kulturalna Polaków? Nie, bo z takich doniesień i badań nie dowiaduję się o niej zbyt wiele. Za wcześnie na lament. Za to niepokoi mnie jałowość dyskusji, które toczymy na podstawie takich informacji. A już pojawiające się przy okazji komentarze ekspertów, którzy szybko podsuwają wyjaśnienie stanu rzeczy i proponują środki zaradcze uważam za niebezpieczne.

Nie myślcie, że za chwile zacznę utyskiwać na media, które upraszczają przekaz i na badania ilościowe, które nie biorą poprawki na współczynnik humanistyczny. Jedyne co zalecam, to odrobina zdrowej podejrzliwości wobec tego, co czytamy.

Weźmy na przykład informację „Po kulturę na piknik” opublikowaną na stronie ARC Rynek i Opinia. News pokrążył trochę w sieci (zgodnie z obyczajem jako czyste kopiuj/wklej) i wywołał poruszenie. Z krótkiej informacji dowiadujemy się między innymi, że „w ciągu ostatnich 10 lat odsetek osób deklarujących duże zainteresowanie tą dziedziną życia oscylował wokół 1-3%, zaś osób trochę zainteresowanych – wokół 20-25%. W tym roku było to odpowiednio: 1% osób bardzo zainteresowanych kulturą i sztuką oraz 25% osób trochę interesujących się tą dziedziną życia.  Zdecydowanie największą popularnością wśród Polaków cieszą się imprezy i wydarzenia kulturalne mające charakter rozrywkowy i towarzyski. Znacznie mniej chętnie Polacy chodzą na koncerty muzyki innej niż popularna, spektakle teatralne, festiwale, bezpośrednie spotkania z artystami, do muzeum czy galerii.”

Dobrze, ale co to właściwie za badanie i jaki był jego cel? Otóż nie jest to „badanie zainteresowania kulturą i preferowanych form uczestnictwa w kulturze Polaków” tylko Sponsoring Monitor, realizowane przez ARC Rynek i Opinia od kilku lat cykliczne komercyjne badanie, którego celem jest zbadanie potencjału kultury i sportu w kontekście sponsoringu. W informacji „Po kulturę na piknik” widzimy tylko niewielki wycinek Sponsoring Monitora. Pytań, na które odpowiada respondent jest więcej, także pytań o kulturę, w tym o znajomość i uczestnictwo w  konkretnych wydarzeniach (co może zainteresować potencjalnego sponsora).

Jesteście przekonani, że warto formułować mocne sądy o uczestnictwie w kulturze na podstawie komercyjnych badań sponsoringowego potencjału kultury i sportu? No i o jakim uczestnictwie, jak rozumianej kulturze i sztuce mówimy? Jak dowiedziałem się w ARC (kto śledzi Widownię na Facebooku wie, że wysłałem tam kilka pytań): „W ogólnym pytaniu o zainteresowanie kulturą nie doprecyzowujemy pojęcia kultura – zależy nam na spontanicznych odpowiedziach respondentów.” (To odpowiedź na pytanie o koncepcję badania: przyjętą definicję kultury, zainteresowania kulturą i uczestnictwa w kulturze oraz operacjonalizację tych pojęć). Byłem również ciekaw, czy ankieter miał instrukcję dotyczą pytania „Czy interesuje się Pan/Pani kulturą?” która pomagała wyjaśnić respondentowi co to znaczy „interesować się kulturą”. Na to pytanie, jak i kilka innych, odpowiedzi nie otrzymałem ze względu na komercyjny charakter badania, co jest zresztą w pełni zrozumiałe. Ponownie, czy budować opinie o kulturalnych Polakach na podstawie badań, o których koncepcji i metodologii tak mało wiemy?

Zwróćmy też uwagę na detale i różne zabawne rzeczy, które można zrobić z danymi. Zestaw odpowiedzi do wyboru był taki sam w przypadku pytań o zainteresowanie sportem i kulturą: bardzo się interesuję, trochę się interesuję, raczej się nie interesuję, w ogóle się nie interesuję. Co ciekawe w przypadku sportu wyniki są łączone, dowiadujemy się ilu Polaków interesuje się sportem, ale nie wiemy jaka część bardzo, jaka trochę, a ilu w ogóle się nie interesuje. W kulturze ten 1% bardzo zainteresowanych wygląda tak smutno, a 40% nie interesujących się w ogóle tak dramatycznie – pewnie dlatego tu wyniki są szczegółowo zaprezentowane. Jeszcze jedna rzecz różni prezentację wyników dotyczących sportu i kultury. Na przykład w informacji, z tego samego Sponsoring Monitora, na temat sportu na początku dowiadujemy się ilu Polaków interesuje się tą dziedziną, a w przypadku kultury w pierwszym zdaniu czytamy ilu się kulturą nie interesuje.

Skoro już jesteśmy przy sporcie. Wiecie, że sportem interesuje się 36% Polaków (dane z 2012), a kulturą 26% (dane z 2013)? Nie jest to kolosalna różnica, kto by pomyślał. Powszechnie jednak sądzimy, że sport ma się zdecydowanie lepiej od kultury. Środowisku ludzi kultury zdarza się nawet mieć o to drobny żal do społeczeństwa. No to posłuchajcie komentarza dr Adam Czarneckiego z ARC Rynek i Opinia „Zainteresowanie Polaków sportem na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat systematycznie spada. Jest to zaskakująca informacja, ale jest to zgodne też z trendami światowymi. Po prostu w dobie Internetu, w dobie różnego rodzaju form dostępnej rozrywki sport traci na znaczeniu. Obserwujemy w badaniach dotyczących Polaków to, że to zainteresowanie sportem spada w dużo większym stopniu w młodszych
grupach wiekowych niż w starszych. Prawdopodobnie właśnie jest to związane z tym, że młodsi mają wiele innych bardzo atrakcyjnych form rozrywki, do których może jeszcze w takim stopniu nie są przyzwyczajeni starsi, którzy ciągle są fanami sportu”.

Zaraz zaraz, jakie atrakcyjne formy rozrywki i dlaczego nic o nich nie ma w komunikacie „Po kulturę na piknik?”. Można tak dalej pytać, drążyć, zestawiać. Przecież zostały jeszcze komentarze ekspertów do prześwietlenia. W kolejce czeka raport GUSu i alarmistyczne artykuły napisane na jego podstawie, które właśnie hulają po mediach społecznościowych…

Do tematu będę wracał i mam nadzieję, że choć trochę straciliście zaufanie do doniesień o wynikach badań. Bardzo dobrze.

Dziękuję ARC Rynek i Opinia za przekazanie informacji, z których korzystałem w przygotowaniu tego wpisu.