Archiwum Tagu: polityka kulturalna

Czy nie przeceniamy znaczenia kultury uczestnictwa?

Właśnie ukazała się publikacja „Edukacja kulturalna i medialna. Nowe trendy i wyzwania.” przygotowana przez Grzegorza Stunżę (Edukator Medialny) i wydana przez Instytut Kultury Miejskiej. Polecam zamieszczone w niej rozmowy (m.in. o grywalizacji i wizualizacji danych) oraz artykuły. Miałem przyjemność napisać krótki tekst do działu „Komentarze” i dzięki zadanym przez Grzegorza pytaniom uporządkować kilka myśli, które od pewnego czasu nie dają mi spokoju. Tekst wrzucam na blogu, ponieważ bardzo mnie interesuje, co…

Czy kultura się otworzy?

Do poniedziałku piątego lutego można konsultować „Projekt założeń projektu ustawy o otwartych zasobach publicznych” który dotyczy nauki, edukacji i kultury. Jak pisze Piotr VaGla Waglowski: „Jeśli nie weźmiecie udziału w konsultacjach wspierając lub krytykując zaproponowane rozwiązania i koncepcje – ktoś inny na pewno w takich konsultacjach weźmie udział i będzie proponował i wspierał rozwiązania, które mogą wam się nie spodobać.” No to wziąłem. Ustawa może mieć doniosłe konsekwencje…

Po co nam centrum czegokolwiek?

Kiedy myślimy o centrach kultury, warto zachować ostrożność, ponieważ łatwo stać się niewolnikiem języka i metafor. Jeżeli o kulturze nie mówimy już w kategoriach centrum, kanonu, skoro używamy metafor sieci i nisz, to czy nazwa „centrum kultury” nie jest anachroniczna? Co ważniejsze, czy to przestarzałość na poziomie języka, czy na poziomie funkcji, które spełnia instytucja? Czy centrum kultury jest potrzebne? Widzę tu dwa różne zagadnienia. Jedno dotyczy specyficznej formy organizacji,…

kultura i sztuka

Uff, prowadzenie seminarium Kultura czy sztuka? już za mną. Cieszę się z tego, że była dyskusja, różnice zdań. Pojawiły się także elementy zgody. Dziękuję wszystkim, którzy wzięli udział w spotkaniu. Każdy głos w dyskusji dał mi do myślenia. Do tematu będą na pewno wracał, rozwijał wątki w nawiązaniu nie tylko do seminarium, ale również wystąpień, których wysłuchałem w czasie festiwalu. Dla tych, którzy trafili tu po raz pierwszy, przygotowałem krótki przewodnik po moich blogowych zmaganiach z kulturą…

God Save The Queen

W poprzednim wpisie naszkicowałem tło, zatem przejdę od razu do rzeczy. Jeżeli kultura wysoka jest jedną z nisz kulturowych to nie należą jej się żadne przywileje. Dlaczego w takim razie nadal istnieją filharmonie, teatry i opery? Z jakiego powodu szczególnie dbamy o zaspokojenie potrzeb jednej z nisz? Sytuacja przypomina utrzymanie monarchii w niektórych państwach. Z sentymentu, ale bez realnej władzy. Tylko czy nostalgia jest wystarczającą racją wspierania kultury wysokiej? Mam wrażenie, że analizy…